Hyundai Motor Company – południowokoreański producent samochodów osobowych z siedzibą w Seulu – działa na rynku już od 1967 roku. Od kilku lat zaskakuje nie tylko stylistyką nowych modeli, nowatorskimi rozwiązaniami technicznymi, wprowadzaniem na rynek sporej gamy aut elektrycznych oraz hybryd, również typu plag-in.
Kolejny ,,elektryk’’ w tej koreańskiej rodzinie nosi nazwę ,,Ioniq 5’’. Jego wygląd pełnymi garściami czerpie z elektrycznego prototypu 45, który Hyundai zaprezentował w 2019 roku podczas salonu we Frankfurcie. Twórcy swoim dziełem chcieli wówczas uhonorować zaprojektowany przez Giorgetto Giugiaro model Pony Coupe Concept z 1974 roku. Znakiem szczególnym Ioniq 5 są piksele ułożone w oświetlenie auta. Ten motyw jest wszechobecny, jak w grze komputerowej dla młodzieży Minecraft.
Jednym z elementów, z którego Koreańczycy są jednak najbardziej dumni, jest bez wątpienia wnętrze. Można odnieść wrażenie, że cała konstrukcja podporządkowana jest właśnie kokpitowi. Nie bez powodu, ponieważ Hyundai chciał je zaaranżować w taki sposób, aby możliwie najbardziej przypominało domowe pielesze. Idąc z duchem czasu, w środku znajdziemy też 12-calowy ekran systemu multimedialnego oraz tej samej wielkości wyświetlacz cyfrowych zegarów.
W dwóch bagażnikach (tylny – 531/1591 l, przedni – w RWD 57 l, w AWD – 24 l) spokojnie zmieści się ekwipunek na dłuższe wakacje. Do tego ten ,,elektryk’’ uciągnie przyczepę o masie 1,6 tys. kg (gdy akumulator jest naładowany w ponad 35 proc.).
Z ciekawszych elementów można jeszcze wyszczególnić wysuwane klamki, przednią maskę zachodzącą na błotniki oraz zastosowane po raz pierwszy w hyundaiu cyfrowe lusterka. Wszystkie te nowinki mają nie tylko walory estetyczne, ale służą przede wszystkim maksymalnemu zmniejszeniu oporu powietrza, co w przypadku samochodów elektrycznych znacząco wpływa na zasięg pokonywany przez pojazd.
A skoro o zasięgu mowa, to Ioniq 5 daje naprawdę duży wybór. W ofercie znajdą się wersje z jednym lub dwoma silnikami (napędem na tylną lub obie osie) oraz dwie wielkości akumulatorów – 58 i 72,6 kWh. Największą moc ma wariant z napędem na cztery koła – aż 306 KM i 605 Nm. Z kolei największą liczbę pokonanych kilometrów osiągniemy jednak w wariancie z napędem na jedną oś i z największym akumulatorem. Według producenta ma być to nawet 480 km. Na superszybkich urządzeniach o mocy 350 kW Ioniq 5 można naładować z 10 do 80 proc. w zaledwie 18 minut. Z ciekawostek należy również odnotować, że Ioniq 5 może służyć także jako bank energii. Z powodzeniem zastąpi ładowarkę np. dla sprzętu kempingowego bądź elektrycznego skutera.
W zależności od trzech dostępnych wersji wyposażenia, dwóch rodzajów napędu oraz tyluż baterii koszt zakupu nowego Hyundaia waha się pomiędzy 190 a 261 tys. zł. W tych cenach Ioniq 5 objęto gwarancjami: 5-letnią bez limitu kilometrów na samochód oraz 8-letnią z limitem kilometrów do 160 tys. km na akumulator.
Jest to pierwszy model z nowej, elektrycznej rodziny Ioniq, a następnymi w kolejce są sedan Ioniq 6 oraz duży SUV Ioniq 7.
Kasper Teszner
Biuro PTPiREE
