BMW i4 M50

Pierwsze elektryczne BMW o oznaczeniu M, czyli nic innego jak BMW serii 4 Gran Coupe o napędzie elektrycznym. Z zewnątrz i4 nie różni się praktycznie niczym od spalinowej wersji z wyjątkiem detali takich jak emblematy w kolorze niebieskim.

Elektryczny napęd składa się z dwóch niezależnych silników napędzających osobno obie osie. Jednostka zamontowana przy przedniej generuje 258 koni mechanicznych, a motor napędzający tylne koła 312 KM. Oba silniki w trybie Sport Boost dają łącznie 544 KM oraz 794 Nm. Poza trybem Sport Boost, który można uruchomić tylko na 10 sekund, moc jest ograniczona do 475 KM. Auto osiąga pierwszą setkę już w 3,9 sekundy, czyli w czasie o 0,3 sekundy krótszym niż w przypadku spalinowego M4 Coupe! Prędkość maksymalna najmocniejszego i4 to 225 km/h.

Samochód ma 478,3 cm długości, 185,2 cm szerokości oraz 144,8 cm wysokości, a jego rozstaw osi mierzy 285,6 cm. Waga oscyluje w granicy 2,3 tony.

Akumulatory wersji M50 mają pojemność 80,7 kWh netto (83,9 kWh brutto), co według normy WLTP pozwala na przejechanie od 416 do 520 km w zależności od temperatury powietrza i tego, czy jeździmy głównie po mieście, czy w trasie. Wykorzystując do ładowania stację o mocy 200 kW, baterię naładujemy do 80 proc. w 31 minut. Gdy użyjemy do tego Wallboxa, czas uzupełniania zapasów prądu wydłuży się do 8,5 godziny.

W środku czeka kolejna niespodzianka, bo wnętrze BMW i4 jest zaskakująco tradycyjne. Bardzo nowoczesne, jeśli chodzi o wyposażenie, ale projekt nie przypomina większości współczesnych ,,elektryków’’. Bliżej mu do spalinowego odpowiednika, niż do jakiegokolwiek auta elektrycznego. Standardowy lewarek zmiany biegów – w tym wypadku ustalający kierunek jazdy – umieszczono w tunelu środkowym. Szeroki ekran multimedialny, połączony z cyfrowymi zegarami, zajmuje połowę deski rozdzielczej. Na konsoli nie ma zbyt wielu przycisków; większość jest skupiona pomiędzy przednimi fotelami w klasycznej dla BMW formie, zwanej iDrive 8 generacji.

Trudno nie wspomnieć o ciszy panującej w pojeździe podczas jazdy. Sytuacja zmienia się, gdy tryb jazdy z komfort przestawimy na sport lub sport boost. Podczas podróży w tych dwóch ostatnich trybach z głośników wydobywają się dźwięki przypominające te z filmów SF. To skojarzenie nie jest dalekie od prawdy, ponieważ przy tworzeniu tych dźwięków brał udział Hans Florian Zimmer – niemiecki kompozytor muzyki filmowej.

Na koniec pozostał jeszcze jeden znak zapytania. Ile kosztuje BMW i4 M50? Za wersję i4 M50 trzeba zapłacić niecałe 310 tys. zł. Z drugiej strony to wciąż około 100 tys. zł mniej od modelu M3/M4 oraz mniej więcej tyle, ile kosztują flagowe wersje znacznie bardziej przyziemnych ,,elektryków’’, które są od i4 o połowę wolniejsze.

Kasper Teszner, Biuro PTPiREE

Czytaj dalej