Cyfryzacja to nie wybór, a konieczność

Rozmowa z Renatą Mroczek, Prezes Urzędu Regulacji Energetyki

W sierpniu została Pani powołana przez Premiera RP na stanowisko Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. W imieniu redakcji gratulujemy objęcia tej zaszczytnej, ale i wymagającej funkcji. Jak Pani Prezes postrzega swoją misję? Jakie ma Pani priorytety zarówno w horyzoncie kadencji, jak i aktualnych wyzwań rynkowych?

Na moją kadencję patrzę z perspektywy krótko- i długoterminowej. Wyzwaniem najbliższych miesięcy jest przede wszystkim zatwierdzenie taryf dla sprzedawców i dystrybutorów energii elektrycznej na rok 2026. Do końca października spółki energetyczne mają czas na złożenie wniosków.

Do 31 grudnia musimy również uzgodnić plany rozwoju największych firm zajmujących się dystrybucją energii w Polsce. To ogromne i odpowiedzialne zadania. W dłuższej perspektywie musimy lepiej przygotować się na zmiany w sposobie taryfikacji energii, gazu i ciepła oraz szybciej reagować na zmieniające się otoczenie. To wymaga od nas elastyczności. Nie ukrywam też, że brakuje nam ludzi i środków. Potrzebujemy ekspertów z bardzo specjalistyczną wiedzą, ale przy obecnych wynagrodzeniach trudno ich zatrudnić. To wpływa na tempo i jakość realizacji nowych obowiązków, które nakładają na nas ustawy. Jeśli wziąć pod uwagę obowiązki wynikające ze zmian kluczowych ustaw w ostatnich 2-3 latach, to brakuje nam w sumie ponad 100 etatów. Jeśli mówimy o potrzebach w kontekście możliwości efektywnej realizacji wszystkich ciążących na Regulatorze obowiązków, to niedobory należy liczyć w kolejnych 100 etatach. Potrzebujemy być również bardziej konkurencyjni jeśli chodzi o wysokość wynagrodzeń. W 2021 r. URE znajdował się na piątej pozycji, jeżeli chodzi o średnią wysokość płac wśród urzędów centralnych. W 2024 r. spadliśmy na miejsce jedenaste. To pokazuje, że inne urzędy dostały pieniądze na podniesienie wynagrodzeń a my nie.

Kolejne wielkie wyzwanie to cyfryzacja. Wciąż wiele rzeczy robimy ręcznie, co po pierwsze spowalnia procesy, a po drugie – może przyczyniać się do powielania prostych błędów. Chcemy zdobyć środki na nowoczesne systemy informatyczne, które przyspieszą naszą pracę i odciążą pracowników. Mamy na pokładzie wielu świetnych specjalistów – szkoda tracić ich potencjał na odtwórczą, ręczną pracę, zwłaszcza
gdy Regulatorowi przybywa uprawnień i ważnych kompetencji.

Jakie widzi Pani największe wyzwania dla rynku energii w Polsce w perspektywie najbliższych 5 lat? Czy są one bardziej regulacyjne, technologiczne, czy może związane z bezpieczeństwem energetycznym?

Sądzę, że będziemy mieli do czynienia z dużymi wyzwaniami w każdym z wymienionych obszarów, a nawet pokusiłabym się o stwierdzenie, że one się wzajemnie przenikają. Jeśli chodzi o aspekt regulacyjny, to muszę zaznaczyć, że obecnie regulujemy już pięć rynków – ostatnio doszedł nam ten wodorowy. Każdy z tych obszarów ma określone oczekiwania. Przykładowo ciepłownictwo systemowe liczy na dostosowanie
regulacji, także tych unijnych, do specyfiki i skali polskiego sektora ciepła – rozdrobnionego i zróżnicowanego regionalnie pod względem źródeł, technologii czy stopnia dekarbonizacji, a przy tym pod wieloma względami największego w Europie. W paliwach płynnych czeka nas rozpatrzenie do 2030 r. ponad 3700 wniosków koncesyjnych, ale także wdrożenie dyrektywy RED III. Tworzyć będziemy także nowy rynek wodoru i liczymy na rozwój rynku biometanu, który po naszej stronie wymaga wdrożenia sprawnego systemu wsparcia. Na grudzień tego roku zaplanowana została pierwsza aukcja dla projektów offshore, a kolejne są przewidziane na lata 2027-2031. Przeprowadzenie takich aukcji wymaga na przykład rozbudowy Internetowej Platformy Aukcyjnej o nowy moduł dedykowany dla offshore. Więc z jednej strony jest to temat typowo regulacyjny, ale jak widać bez podejścia technologicznego, informatycznego nie da się nim sprawnie zarządzić. To miałam na myśli, mówiąc o przenikaniu się wyzwań.

Pamiętajmy też, że jako kraj podjęliśmy się realizacji projektów energetycznych o niespotykanej do tej pory skali. Jednocześnie inwestujemy w elektrownię atomową, morskie farmy wiatrowe, jednostki gazowe, stawiamy magazyny, modernizujemy sieci przesyłowe i dystrybucyjne, elektryfikujemy ciepłownictwo. Wyzwaniem, o którym rzadziej się wspomina jest znalezienie odpowiednich, wyspecjalizowanych wykonawców (najlepiej krajowych, aby polonizować „know-how” i dbać o tzw. „local content”) i zapewnienie bezpiecznych, stabilnych łańcuchów dostaw. Dotrzymanie terminów zawartych w kamieniach milowych tych kluczowych inwestycji jest przecież istotne dla bezpieczeństwa energetycznego Polski.

Renata Mroczek, Prezes Urzędu Regulacji Energetyki
Zdjęcie: PTPiREE

    Jakie są Pani oczekiwania wobec współpracy z innymi instytucjami publicznymi i sektorem prywatnym? Jakie znaczenie ma dialog z uczestnikami rynku dla skutecznej regulacji?

    Chciałabym, aby dialog był znakiem rozpoznawczym mojej kadencji. Wynika on z misji Regulatora, którą niezmiennie jest równoważenie interesów przedsiębiorstw energetycznych i odbiorców. W sytuacji, gdy mamy przeciwstawne interesy, dialog jest podstawowym, a w moim mniemaniu najlepszym, narzędziem do wypracowania optymalnych rozwiązań. O jego skuteczności świadczą konkrety. To dzięki otwartości i chęci wspólnego poszukiwania rozwiązań, 24 września tego roku podpisałam wspólnie z Polskim Stowarzyszeniem Nowej Mobilności, PTPiREE i GDDKiA, Porozumienie Sektorowe na rzecz rozwoju infrastruktury sieciowej dla potrzeb ładowania pojazdów elektrycznych.

    Jako niezależny Regulator rynku mam możliwości, aby kreować przestrzeń do dialogu między różnymi sektorami energetyki i inicjować dyskusje nad kluczowymi zagadnieniami. Chciałabym z tych możliwości korzystać. Obiecująco wygląda na przykład współpraca ciepłownictwa z elektroenergetyką. Już dziś oba sektory realizują konstruktywny dialog, w znacznej mierze pod auspicjami Prezesa URE, i lepiej rozumieją szanse wynikające z obustronnego rozpoznania potrzeb i zależności. Ale w tym dialogu widzę puste miejsca, które w mojej ocenie powinni zapełnić przedstawiciele rynku gazu, odnawialnych źródeł energii czy magazynowania energii. Lista potencjalnych interesariuszy jest długa.

    Dialog, o którym mówię, to nie tylko rozmowy z przedstawicielami regulowanych rynków. Jesteśmy też w stałym kontakcie z resortami odpowiadającymi za sprawy energetyki. Nie mam jako organ administracji inicjatywy ustawodawczej, ale zawsze chętnie zgłaszamy pomysły i bierzemy udział w konsultacjach. Jako prawnik szczególnie doceniam sens zaangażowania w tworzenie dobrego prawa.

    W sektorze OSD od lat prowadzone są inwestycje mające na celu cyfryzację i automatyzację sieci oraz wykorzystanie nowoczesnych narzędzi w kontaktach z klientami. W coraz większym stopniu wykorzystywana będzie sztuczna inteligencja, przy świadomości zagrożeń i zachowaniu bezpieczeństwa oraz poufności informacji. Jakie znaczenie mają te narzędzia z punktu widzenia zarówno funkcjonowania samego Urzędu, jak i rynku energii?

    Cyfryzacja nie jest dziś wyborem, tylko koniecznością. Dla sektora publicznego kluczowe znaczenie ma dziś zwiększanie efektywności działań, podnoszenie jakości usług, a to można osiągnąć m.in. lepiej wykorzystując dostępne dane i technologie. Cyfryzacja działalności Urzędu to także jedna z dominant mojej kadencji. Właśnie stawiamy pierwsze kroki w tym kierunku. W tym celu pozyskaliśmy środki z KPO i jesteśmy w trakcie przeprowadzania postępowania na jedno z informatycznych narzędzi. Poszukujemy środków na wdrożenie pełnego ucyfrowienia w zakresie sprawozdawczości. Jak już wspomniałam, zależy mi by wszelkie sprawozdania wpływały do nas w formie elektronicznej i by dane w nich zawarte mogły być szybko i sprawnie przetwarzane. Ponadto wspólnie z resortem cyfryzacji oraz Centrum Transformacji Energetycznej na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego pracujemy nad stworzeniem narzędzia informatycznego dla postępowania taryfowego oraz statystyki dotyczącej taryf dla ciepła systemowego. W konsekwencji rozwiązanie usprawni proces taryfowania ciepła, w szczególności dla jednostek kogeneracji. Szczegóły planowanej współpracy zostaną ogłoszone już niebawem.

    Cyfryzacja jest także bardzo istotna nie tylko dla samego Urzędu. Przykładowo nowelizacja Prawa energetycznego z września 2023 r. nadała Prezesowi URE uprawnienie do prowadzenia porównywarki ofert sprzedawców energii elektrycznej, zawierającej wszystkie dostępne na rynku oferty, w tym te z cenami dynamicznymi. Obecnie posiadane rozwiązanie wypełnia ten obowiązek, ale zestawienie, które oferujemy, nie jest ani łatwe w użyciu, ani intuicyjne. Stworzenie cyfrowego rozwiązania, aktualizowanego na bieżąco, którego mechanizm będzie wzorowany na popularnych porównywarkach, jakie znamy z usług ubezpieczeniowych czy komunikacyjnych, z pewnością poprawiłby świadomość odbiorców energii elektrycznej w zakresie oferty rynkowej i dostępnych opcji.

    Trzeba też zaznaczyć, że równoległe z ucyfrowieniem instytucji musimy zadbać o sprawy bezpieczeństwa. To co cyfrowe, zawsze będzie kusiło hakerów. Rozwijając nowoczesne systemy nie możemy oszczędzać na ich zabezpieczeniu. Należy też wdrożyć procedury, które budują odporność organizacji. To dużo kosztuje, ale z pewnością o wiele mniej niż naprawianie potencjalnych strat po cyberataku.

    URE prowadzi kampanie informacyjne i edukacyjne, mające na celu podnoszenie świadomości o funkcjonowaniu rynku energii. Które z zagadnień funkcjonowania rynku energii, zdaniem Pani Prezes, szczególnie wymagają komunikacji i w jakich obszarach mogłyby tę komunikację wesprzeć organizacje branżowe, takie jak PTPiREE?

    Potrzeba edukacji społeczeństwa w sprawach energetycznych jest bardzo widoczna. Dlatego budowanie świadomości wszystkich uczestników rynku energii to jedno z ważnych zadań URE. Działamy w tym zakresie systemowo – regularnie badamy rynek, potem analizujemy stan wiedzy obywateli, wreszcie realizujemy kampanie, które są odpowiedzią na zdiagnozowane wyzwania. W tym roku przeprowadziliśmy ogólnopolskie badanie opinii społecznej pn. „Rachunki pod kontrolą konsumenta”. Wyniki potwierdziły, że poziom wiedzy obywateli na temat rozliczeń za energię elektryczną oraz mechanizmów rynkowych jest nadal niezadawalający. Tylko 29 proc. respondentów deklaruje, że rozumie jak działa rynek energii, zaś kolejne 35 proc. określa siebie jako „niezdecydowanych” w tej kwestii.

    Tylko w tym roku zrealizowaliśmy dwie duże kampanie społeczne – jedna z poradami dla konsumentów energii o tym, jak radzić sobie ze sporami i skargami na działalność przedsiębiorstw energetycznych, zaś druga dotyczyła rodzajów ofert dostępnych na rynku energii. Staramy się, aby nasza komunikacja miała jak największy zasięg. Wykorzystujemy własne narzędzia, jak strona URE, media społecznościowe (LinkedIn i X), ale także proaktywnie działamy na zewnątrz. W ramach kampanii rozsyłamy nasze materiały do samorządów lokalnych, rzeczników praw konsumenta, Uniwersytetów Trzeciego Wieku, a także do urzędów centralnych, ministerstw, TOE, PKEE i wielu innych. Materiały Regulatora zawierają obiektywne, sprawdzone informacje, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby PTPiREE czy wyżej wymienione instytucje rozpowszechniały je we własnych mediach. Z satysfakcją obserwuję, że wiele z nich tak właśnie robi! Wszyscy widzimy, że w sektorze energetyki, zwłaszcza w obecnej sytuacji geopolitycznej, narasta zjawisko
    tzw. fake news’ów. Dostrzegam duże potrzeby związane z propagowaniem rzetelnych informacji, które z jednej strony walczą z dezinformacją, a z drugiej – kreują odpowiednie postawy, na przykład związane ze świadomym zużyciem energii czy jej oszczędzaniem. Promocja takich zachowań to obowiązek wszystkich uczestników rynku energii.

    Pani Prezes, serdecznie dziękuję za rozmowę i cieszę się z deklaracji dialogu i komunikacji z rynkiem, w których mamy nadzieję współpracować i uczestniczyć

    Rozmawiała: Katarzyna Zalewska-Wojtuś

    Czytaj dalej